Chłopak szybko się podniósł i otrzepał swoje swoje czarne rurki
i długą, białą bluzę z napisem „LA”.
-Przepraszam, nie wiem jak mogłem nie zauważyć…
Podał mi rękę zamierzając
pomóc mi wstać. Jego śliczne, ciemne oczy były lekko przykryte przez falowane
blond włosy. Spojrzał się na mnie i nie spuszczał wzroku, po chwili się
odezwał.
- ..jak mogłem nie zauważyć tak ślicznej dziewczyny.
Uśmiechnęłam się, ale byłam strasznie zła, że straciłam
ostatniego papierosa.
- Miło mi, ale na przyszłość uważaj! – powiedziałam ostrzejszym
tonem niż chciałam – Przez Ciebie mój ostatni papieros wylądował w kałuży! –
Nie potrafiłam zmienić tonu, po prostu na niego nakrzyczałam.
- Palenie psuje urodę, a Ty taka ładna dziewczyna i palisz?
Myślałam, że go walnę, ale policzyłam do dziesięciu i
odpowiedziałam.
- Dobra, skończ. Nie zamierzam słuchać Twoich lekcji. Teraz
pozwolisz, ale muszę sobie iść kupić fajki.
Rose z zaciekawieniem przyglądała się naszej rozmowie, nie
chciała nam przerywać, nawet ją trochę to bawiło. Zauważyłam to i zmarszczyłam
nos.
- Rose, chodź! – powiedziałam zdenerwowana. – gdzie jest
najbliższy sklep w którym sprzedadzą mi papierosy?
- Już idę Lennox, jest mały sklep spożywczy, 5 minut drogi stąd.
Chłopak chciał mnie zatrzymać, ale chyba zauważył, że mam go w
dupie i jestem zła.
Podniósł swojego białego fullcap’a i założył na głowę. Był
niezwykle przystojny, ale nie mogę sobie pozwolić na zauroczenia, przecież mam
chłopaka w Londynie, chłopaka, którego kocham, chyba. Chyba? Nie, żadne chyba,
kocham go, na pewno.
-OSCAR
POV-
Lennox? Jakie śliczne imię, pasuje do niej. Jest ładną
blondynką, ma ciemnie oczy i w sobie TO COŚ, co mnie do niej przyciąga. Jest
niezwykła, spodobała mi się, muszę o nią zawalczyć. Powinna trochę ochłonąć,
ale jak ją znajdę? Dziewczyna zniknęła. Ale zaraz. Coś tutaj leży, to portfel.
Musiał jej wypaść jak się ze mną zderzyła. Otwieram portfel, jest adres, około
30 dolarów i jej zdjęcie. Chyba się ucieszy jak jej go odniosę. Wkładam portfel
do kieszeni, odniosę jak wróci Ona do domu.
-LENNOX
POV-
- Serio jesteś zła? Za jednego papierosa, czy po prostu chciałaś
spławić przystojnego chłopaka? Niestety może Ci się to nie udać. To Oscar
Enestad, chodzi do naszej szkoły, jest od nas o rok starszy. Jego dwóch kumpli
– Omar i Felix, chodzą do naszej klasy. Jest naprawdę fajnym chłopakiem.
- Rose, rozumiem, ale ja mam chłopaka w Londynie.
- W Londynie, no właśnie. Chcesz się widzieć ze swoim ukochanym
przez samego skypa? Przecież nie będziecie mieć kontaktu ze sobą, tylko ten
przez kamerkę. Jesteście tysiące kilometrów od siebie, wiesz, że związki na
odległość trwają na krótką metę. Prędzej czy później Ty lub James znajdziecie
sobie kogoś innego, znów się zakochacie, ale już nie w sobie. Zastanów się czy
to ma sens.
Nie odpowiedziałam jej, ona miała racje. Kocham James’a, ale
nasz związek nie przetrwa takiej rozłąki.
Doszłyśmy do pobliskiego osiedlaka. Jakaś starsza pani,
wyglądała na miłą ale i naiwną.
- Dzień dobry. – przywitała się staruszka. – podać coś?
- Dzień dobry. Tak, poproszę paczkę papierosów. L&M,
miętowe.
- A dowód jest?
- A jest kapusta?
- Jaka kapusta?
- Jaki dowód?
Rose wybuchła śmiechem. Pani już mi podawała paczę, włożyłam
rękę do kieszeni aby wyjąć portfel. Nie było go. Musiał mi wypaść, gdy się
zderzyłam z blondasem.
- Cholera jasna! Rose masz kasę? Zgubiłam portfel.
- Tak, mam.
Zapłaciła, wyszłyśmy ze sklepu. Wyjęłam sobie jednego papierosa,
drugiego podałam Rose. Zapaliła mi, cały czas się śmiejąc.
- Nie wierze, że ta pani na to poszła, Ty to umiesz załatwiać
sprawy.
- Wiem! – zaśmiałam się.
- Muszę się od Ciebie tego nauczyć.
- Wiele rzeczy musisz się kochana nauczyć ode mnie. Dopalmy i
chodźmy już do domu, powinnam przyjść na obiad.
- Jasne, tylko mam pytanie. Za trzy dni Felix organizuje
imprezę, podoba mi się i bardzo bym chciała abyś ze mną na nią poszła.
Pójdziesz?
- Czy to ten kumpel blondasa? Nie ma mowy.
- Ale i tak prędzej czy później się poznacie, niedługo wakacje
się kończą, będziemy z nim w klasie. Proooooooszę!
Zrobiła maślane oczy.
- Och, niech Ci będzie.
Wypaliłyśmy papierosy i poszłyśmy w stronę domu.
- Mam prośbę, przetrzymasz papierosy? Matka zauważyła, że palę i
pewnie znów mi paczkę skonfiskuje.
- Jasne, nie ma sprawy.
Schowała je do swojej torby.
- Dobra miś, ja idę, sama też muszę iść na obiad, do zobaczenia
Len.
Przytuliłyśmy się na pożegnanie.
- Jakby co to wpadaj, kiedy tylko chcesz. Byle nie jakoś
wcześnie rano.
Uśmiechnęła się.
- Spokojnie, rano to ja jeszcze śpię!
Weszłam do domu, pobiegłam do swojego nowego pokoju, otworzyłam
drzwi. Pokój miał białe ściany, a na jednej była tapeta z Londynem.
Na ścianie był dość duży telewizor, pod nim była duża komoda –
cała czarna. Naprzeciwko była szafa, na niej lustro. Nie uwierzyłam w to co
zobaczyłam. To On, stał w drzwiach.
- Co Ty tutaj robisz? Jak mnie znalazłeś? Śledziłeś mnie? Kto
Cię tutaj wpuścił?
- Przyniosłem Ci portfel, zgubiłaś go po tym jak się
zderzyliśmy. Spokojnie, nie śledziłem Cię, miałaś swój adres w portfelu, więc
wystarczyło abym tylko przyszedł, a Twoja mama mnie wpuściła.
Podał mi portfel i spojrzał mi się w oczy.
- Jeszcze raz przepraszam za tamto, nie wiem jak to możliwe, że
Ciebie nie zauważyłem. To dla Ciebie, w ramach przeprosin.
Podał mi śliczną, czerwoną różę.
- Nie musiałeś, ale bardzo dziękuję Ci za przyniesienie portfela.
Jestem Ci wdzięczna.
Nie spuszczał wzroku z moich oczu, całkowicie odwrotnie, patrzył
się w nie głębiej. Odwzajemniłam mu spojrzenie. Niezwykle przystojny chłopak
zderzył się ze mną w parku, nakrzyczałam na niego, a teraz stoi u mnie w pokoju
i patrzy mi się prosto w oczy. A ja? A ja odwzajemniłam mu spojrzenie.
- Przyszedłem tutaj nie tylko po to, aby oddać Ci portfel, to
był tylko pretekst do spotkania, bardzo chciałbym się z Tobą umówić. Mój kumpel
organizuje imprezę, za trzy dni, zechciałabyś ze mną na nią pójść? O ile jeszcze
nikt Ciebie nie zaprosił.
- Nie obraź się, ale ledwo co się znamy. A na imprezie będę,
przyjaciółka bardzo chciała abym z nią poszła.
- Rose? Raczej się nie obrazi jak ze mną pójdziesz. A zawsze
możesz mnie poznać. Jestem Oscar Enestad, mam 17 lat, urodziłem się w Szwecji,
mam około 177cm wzrostu, mój nr buta to 44. Jestem romantykiem, potrafię
oczarować każdą dziewczynę. – cicho się zaśmiał – Od dziecka tańczę i występuję
w różnych przedstawieniach, całkiem nieźle śpiewam i zdradzę Ci mój sekret..
UMIEM ŻONGLOWAĆ!
Zaśmiałam się.
- Widzisz, już wiesz więcej o mnie niż niektórzy moi znajomi z
którymi znam się od paru lat. Opowiedz mi coś o sobie.
- To bez sensu.
- Żadne bez sensu! Opowiadaj! Chcę Ciebie poznać!
- Och, niech Ci będzie. Jestem Lennox Faraday, mam 16 lat,
urodziłam się w Londynie, mam 173 cm wzrostu, mój numer buta to 38,5 , jestem
wredna, chamska i nie każdemu daję się oczarować. – puściłam mu oczko – Nie
tańczę, nie śpiewam, ale lubię imprezować. Tyle starczy?
- A Twój sekret? Bo wiesz, sekret za sekret.
- Myślę iż nie jesteś brzydki.
Zaśmiał się.
- Dobrze wiedzieć.
- Skoro już się znamy, jak dobrzy koledzy, to umówisz się ze
mną?
- Niech Ci będzie, Oscarze, który ma 177cm i rozmiar buta 44,
umówię się z Tobą.
- Dziękuję Ci bardzo.
Już miał wychodzić, kiedy w ostatnim momencie zatrzymałam go
słowami.
- Zechciałbyś obejrzeć ze mną film? Chciałam iść na Igrzyska
Śmierci do kina, ale przez przeprowadzkę nie miałam zbytnio czasu.
- Igrzyska Śmierci? Taka pierwsza randka?
- Jak sobie tam chcesz.
- Bardzo chętnie, możemy iść nawet teraz.
- Ja się ogarnę, a Ty zarezerwuj bilety. – powiedziałam,
starając ukryć się swój uśmiech
- Nie musisz, wyglądasz pięknie.
----------------------------------
Dziękuję za przeczytanie. Mam nadzieję, że się podobał. Bardzo proszę o komentowanie, to niezwykle motywuje do dalszego pisania. Mówcie co się Wam podoba, a co nie. Postaram się to zmienić!
Dziękuję Kindze za ten prześliczny nagłówek! Kocham Cię miś xx
Wesołych Świąt!

Cudowny rozdzial :) mi sie wszystko podoba nie trzeba nic zmieniac ale jak chcesz mozesz opisywac glebiej ich emocje :)) <3 Nawzajem wesolych swiat ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za ocenę, postaram się bardziej opisywać ich emocje :)
UsuńNie no bardzo ciekawy rozdział fascynujący. Cieszę się że w końcu pojawili się chłopcy z The Fooo i nie mogę się doczekać kolejnego i jak się potoczy historia Oscara i Lennox. Czekam z niecierpliwością na...Już trzeci rozdział :).I również życzę wesołych świąt;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za ocenę, nowy rozdział pojawi się za 2 dni :)
UsuńTeż Cię kocham miś. :') xx
OdpowiedzUsuńAwww
UsuńCzekan n next ;)
OdpowiedzUsuń24 year old Tax Accountant Xerxes Matessian, hailing from Haliburton enjoys watching movies like "Sound of Fury, The" and Lapidary. Took a trip to La Grand-Place and drives a Ferrari 340 MM Spider. Sprawdz to
OdpowiedzUsuńdarmowa pomoc prawna rzeszow
OdpowiedzUsuń